wtorek, 12 maja 2015

From Kaukaz with love




Kilka dni temu wzięłyśmy udział w niezwykłym SLOW spotkaniu (więcej o naszej nowej inicjatywie, czyli SLOW Koszalin znajdziecie na TYM fanpegu). Jego bohaterem był Zbyszek Pawlak, podróżnik, wykładowca i autor książki o Biesłanie (kto nie czytał ten MUSI nadrobić zaległości).

Spotkanie temat miało poważny: zamach terrorystyczny na osetyńską szkołę w Biesłanie sprzed 11 lat. Ale pośród tych smutnych opowieści znalazło się też miejsce na... pierogi. W tle jego opowieści były obecne właśnie osetyńskie pierogi. Te placki to przysmak i chluba każdej pani domu.

Zbyszek tak wiele razy o nich mówił, i tak pięknie, że musiałyśmy podjąć wyzwanie. Zrobiłyśmy osetyńskie pierogi. I się zakochałyśmy! Alla, bo przywołały wspomnienia z dzieciństwa (Alla ma może polskie obywatelstwo - od kilku dni - ale wschodni z niej duch). My, bo smakują jak najlepsze ruskie odsmażane na złoto na patelni.

Macie ochotę na kulinarna podróż do Osetii? ;-)

Chaczapuri, czyli osetyńskie pierogi z serem

Składniki na ciasto drożdżowe
  • 2 szklanki mąki 
  • 20 g świeżych drożdży 
  • 1 łyżeczka cukru 
  • 3/4 łyżeczki soli 
  • 1 łyżka roztopionego masła 
  • 3/4 szklanki mleka 
Farsz ziemniaczano- serowy
  • 200 gram ziemniaków 
  • 200 gram sera feta 
  • 200 gram twarogu 
  • pieprz i ewentualnie sól do smaku 
  • w naszej wersji nieco skwarek z boczku i cebuli 

Przygotowanie ciasta: 
Ze świeżych drożdży należy zrobić zaczyn: mleko lekko podgrzać, rozpuścić w nim drożdże, cukier i 2 łyżki mąki, bardzo dokładnie wymieszać i odstawić do wyrośnięcia na ok. 15 minut. Drugi etap: do miski wsypujemy resztę składników: mąkę i sól oraz dodajemy wyrośnięty zaczyn z drożdży. Składniki mieszamy, następnie wlewamy roztopione masło. Całość dokładnie wyrabiamy. Gotowe ciasto dzielimy na 6 części i formujemy kulki. Zostawiamy je do wyrośnięcia na godzinę (nie zapomnijcie posypać ich mąką). 

Przygotowanie farszu: 
Ugotowane ziemniaki przepuszczamy przez praskę, albo rozgniatamy jak na piure. Dodajemy ser feta oraz twaróg. Wyrabiamy farsz, doprawiamy do smaku.

"Lepienie" pierogów:
Każdą kulkę wyrośniętego ciasta musimy rozwałkować na okrągłe placki. Na każdy nakładamy farsz serowy, zawijamy w ''tobołek'' i delikatnie wałkujemy. 

Czas na finał: rozgrzewamy patelnię, smarujemy odrobiną oleju i kładziemy jeden chaczapuri, zmniejszamy ogień na średni, przykrywamy pokrywką i pieczemy 3 minuty. Przewracamy na drugą stronę i również pieczemy 2-3 minuty. Placek rośnie, ale po zdjęciu z patelni opada. Gotowe chaczapuri układamy na talerzu i smarujemy masłem. W tradycji osetyńskiej przyjęło się układać na siebie ZAWSZE 3 pierogi. Symbolizują one słońce, ziemię i


















wtorek, 14 kwietnia 2015

Takie proste, takie pyszne


Długo nas tu nie było. Cóż, przerwy od normalnego życia wypełnia nam pewien SLOW projekt. W ostatni weekend udało nam się jednak wykroić trochę czasu na gotowanie, pieczenie, szycie... 
Dziś dzielimy się z wami przepisem na scones. To angielskie bułeczki na proszku do pieczenia - podaje się je na śniadanie albo podwieczorek. 

piątek, 20 marca 2015

Przepis na weekend: Smoothie



Szpinaku nie lubię. Bardzo nie lubię. Jednak kilka dni temu w nowym koszalińskim lunch barze Mamma Mia dałam się namówić na smoothie ze szpinakiem. Cóż, raz na jakiś czas muszę przecież sprawdzić dlaczego ja tak tego szpinaku nie lubię. 

No i cóż... Huston mamy problem... bo smoothie ze szpinakiem pyszne jest! To może oznaczać małą rewolucję na moich listach "brrrrrr nie tknę" i "dajcie mi tego więcej".



Takie zielone, zdrowe, pełne witamin i przepyszne smoothie robi się w 3 minuty. Nie znam dokładnych proporcji pierwowzoru z Mamma Mia, ale w internecie aż się od nich roi. Podstawa mojego domowego koktajlu są kiwi, szpinak i pomarańcze. Oraz gazowana woda do tzw. konsystencji. Próbowałam też wersji z jabłkiem i dojrzałą gruszką (polecam, bo jest wyjątkowo kremowa). 

Na jedną dużą szklankę albo dwie mniejsze potrzebujemy: dwie garście świeżego szpinaku, dwa dojrzałe kiwi, dużą pomarańczę i wodę. Owoce obieramy, kroimy. Wrzucamy razem ze szpinakiem do koktajlownika i miksujemy. Jeśli trzeba dodajemy  nieco wody. 

To wersja podstawowa - smak można podkręcać na przykład świeżym imbirem, dodatkiem innych owoców. Ja na pewno jeszcze nie raz sobie szpinak zmiksuję!

Może stwierdzicie, że to taki przepis - nieprzepis, ale myślę, że taka dawka witamin jest nam w tym okresie przesilenia wiosennego wyjątkowo potrzebna! Miksujcie i pijcie. Na zdrowie! 


[ASIA]



piątek, 13 marca 2015

Przepis na weekend: Sernik oreo


Dziś będzie ekspresowo. Bo to sernik ekspresowy. Wyjątkowo niewymagający. Wystarczy wymieszać składniki. I tyle.

Potrzebujemy:
  • kilogramowego wiaderka dobrego sera sernikowego, czyli już zmielonego
  • puszki słodzonego mleka skondensowanego
  • 4 jajka
  • czubatej łyżki maki ziemniaczanej
  • czubatej łyżki mąki pszennej
  • aromatu waniliowego

piątek, 6 marca 2015

Przepis na weekend: Torcik warzywny


U mnie w pracy tradycją stały się niespodzianki urodzinowe. Zazwyczaj jest to tort podany w nietypowy sposób lub w nietypowym miejscu :) Nie jest to łatwe - zaskoczyć gdy już każdy się tego spodziewa. 

Tym razem jednak nam się to udało. I chociaż dzień wcześniej miałam nie lada zagwozdkę jak zrobić coś dla kogoś kto nie je mięsa ani słodyczy to ostatecznie ubawiliśmy się po pachy. Pozdrawiam Cię Pawle, to dzięki Tobie powstał ten tort warzywny a teraz dzielę się nim z Wami. 

piątek, 27 lutego 2015

Przepis na weekend: Muffiny z jabłkami




Czwartek (czyli wczoraj), godzina 7.10. Dzwoni budzik. Wiem, że nie mogę skorzystać z opcji "drzemka" (zwykle rano kilka razy to robię, niestety). Muszę upiec muffiny na sesje blogową. Muszę, bo obiecałam, OBIECAŁAM! Wstawanie jest tym trudniejsze, że spać poszłam nad ranem - nagle musiałam, MUSIAŁAM, posłuchać tych wszystkich piosenek (też tak czasem macie?). 

piątek, 20 lutego 2015

Przepis na weekend: Pasta fasolowa



Na liście moich ulubionych kanapek bardzo wysoko plasuje się ta z pastą z fasoli. Nie jestem wegetarianką, ale bardzo lubię wegetariańskie pomysły. Ten na smalec z fasoli był swojego rodzaju rewolucją śniadaniową. Otworzył mi tez oczy na nieograniczone możliwości :-)

piątek, 13 lutego 2015

Przepis na weekend: Rozgrzewająca zupa krem



Zostało mi trochę rosołu z poprzedniego dnia. Miałam wybór między pomidorową, ogórkową lub zupą krem. Innych nie umiem, nie lubię. O moim wyborze zadecydowała aura. Ten dzień był wyjątkowo ponury i zimny. Zdecydowałam się więc na marchewkową zupę krem, bo przypominał mi się przyjemny, rozgrzewający smak imbiru - jednego ze składników tego dania.

piątek, 6 lutego 2015

Przepis na weekend: Quiche




Za chwilę dowiecie się, dlaczego nie piszę na tym blogu tekstów kulinarnych. Ja po prostu nie pamiętam jak coś zrobiłam. Za to chętnie uwieczniam dania.
W kuchni, oprócz pieczenia ciast, polegam raczej na swojej intuicji. Wielokrotnie podczas przyrządzania modyfikuję przepisy, urozmaicam je i często nie udaje mi się dwa razy przygotować tego samego dania, które smakowało by tak samo. Cóż... jestem kulinarnym amatorem. Dobrze mi z tym!

piątek, 30 stycznia 2015

Przepis na weekend: Sezamki



Jeśli tak jak ja kochacie sezamki to jest to przepis dla was. Ale uwaga - już nigdy takie sklepowe sezamki nie będą wam tak naprawdę smakować. Możecie też popaść w poważne uzależnienie :-) 

piątek, 23 stycznia 2015

Przepis na weekend: Krewetki z imbirem




Czasem mam ochotę na wyjątkową kolację z lampką białego wina. Gdy już mam okazję na tę formę relaksu kupuje 500 g krewetek i przyrządzam je w swój ulubiony sposób. Uwielbiam połączenie smaków: szczypiorku, czosnku i oleju sezamowego, którego często podaje do wszelkiego rodzaju sałatek.

piątek, 16 stycznia 2015

Przepis na weekend: Ciastka chałwowe


Dawno nie namawiałyśmy was do grzechu łakomstwa :-)  Dziś propozycja na pyszne chałwowe ciasteczka. Tak proste, że grzech ich nie upiec :-) Jeśli lubicie chałwę będziecie zachwyceni. Jeśli nie... to jest duże prawdopodobieństwo, że polubicie.  

wtorek, 13 stycznia 2015

Śniadaniowy manifest


Od wczoraj trwa konkurs zorganizowany przez zaprzyjaźniony z nami blog Restopini. Hasło konkursu to "Śniadaniowy Manifest". Same dobrze wiemy, że śniadanie to podstawa udanego dnia dlatego wspieramy akcję z entuzjazmem. 
W tej zabawie z pożytecznym przesłaniem chodzi o to by innym pokazać swoje śniadanie - te wyjątkowe, albo takie zwyczajne codzienne. Chcecie zainspirować innych do jedzenia śniadań?


sobota, 10 stycznia 2015

Pijcie. Na zdrowie!


Słyszeliście o czystku? Do niedawna ja też nie miałam pojęcia o tym zielsku. Pierwszy raz usłyszałam o nim od Asi z Instytutu Pięknego Ciała. Wracając do domu kupiłam, zaparzyłam i teraz to moja ulubiona herbata. W wersji z goździkami, kardamonem i plasterkiem cytryny wygrywa z zieloną herbatą, czarną i każdą inną. Ma specyficzny smak, subtelnie gorzkawy (ale nie tak jak długo parzona zielona), lekko ziołowy (ale bez przesady). 

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Mamy pielmieni



Moja mama, rodowita Rosjanka, może nie jest mistrzynią kuchni, ale ma kilka dań, które wychodzą jej znakomicie. Jednym z nich są tradycyjne pielmieni. Zawsze kiedy nas odwiedza proszę ją o ich przygotowanie. 

piątek, 28 listopada 2014

Słodka fantazja :-)



Byłyśmy z wizytą w koszalińskiej Cukierni Artystycznej Fantazja. Dane nam było zobaczyć od zaplecza jak powstają słodkości tak cudowne, że szkoda je zjeść! 

środa, 12 listopada 2014

Jak porażkę zmienić w sukces :-)



Choć tytuł mógłby tak sugerować to NIE JEST to wpis motywacyjny :-) Czasem nawet doświadczonym "pieczarkom" zdarza się wypiek katastrofa. Albo po prostu taki, który nie spełnia pewnych standardów. W takich chwilach wyjścia są dwa - natychmiast zutylizować, lub dokonać transformacji w... bajaderki. 

środa, 5 listopada 2014

Serowe starcie



Nie ma to jak wieczór w ciekawym towarzystwie, otwartym na nowe doznania kulinarne. I tak oto wczoraj w niezniszczalnej Centrali Artystycznej odbył się niebanalny pojedynek na pierogowe wariacje.

wtorek, 4 listopada 2014

Tanie wino dla zdrowotności



Kalendarz dni dziwnych mówi nam, że dziś jest Dzień... Taniego Wina. Zamierzamy go świętować. Do czego i Was namawiamy. Jednak, żeby nie było tak całkiem tanio i nieciekawie warto trochę popracować nad jego smakiem. Kupcie

poniedziałek, 3 listopada 2014

Wszystko co chcielibyście wiedzieć o ziemniakach, ale nie macie kogo zapytać...



Ziemniak to taka trochę kuchenna ofiara losu. Jemy go praktycznie codziennie, ale nie poświęcamy mu uwagi. A szkoda, bo ziemniak zalet ma co nie miara! Witaminy, mikro i makro elementy, kalorii nie za wiele, za to mnóstwo smaku. 

Na zorganizowanych przez Europlant warsztatach pt. "Wszystko co chcielibyście wiedzieć o ziemniakach, ale nie macie