wtorek, 14 kwietnia 2015

Takie proste, takie pyszne


Długo nas tu nie było. Cóż, przerwy od normalnego życia wypełnia nam pewien SLOW projekt. W ostatni weekend udało nam się jednak wykroić trochę czasu na gotowanie, pieczenie, szycie... 
Dziś dzielimy się z wami przepisem na scones. To angielskie bułeczki na proszku do pieczenia - podaje się je na śniadanie albo podwieczorek. 

piątek, 30 stycznia 2015

Przepis na weekend: Sezamki



Jeśli tak jak ja kochacie sezamki to jest to przepis dla was. Ale uwaga - już nigdy takie sklepowe sezamki nie będą wam tak naprawdę smakować. Możecie też popaść w poważne uzależnienie :-) 

piątek, 16 stycznia 2015

Przepis na weekend: Ciastka chałwowe


Dawno nie namawiałyśmy was do grzechu łakomstwa :-)  Dziś propozycja na pyszne chałwowe ciasteczka. Tak proste, że grzech ich nie upiec :-) Jeśli lubicie chałwę będziecie zachwyceni. Jeśli nie... to jest duże prawdopodobieństwo, że polubicie.  

wtorek, 19 sierpnia 2014

Ciastka expressowe




Ciastka ekspresowe - nie wiemy czy szybciej się je robi czy je :-)

Dziś przepis na ciastka w rozmiarze XXXL. Bardzo proste. Bardzo szybkie. Bardzo pyszne. Nie wierzycie? Obejrzyjcie film instruktażowy (nakręcony z duuuuużym przymrużeniem oka), w którym w rolach głównych zagrali Bingo (nasz niekwestionowany gwiazdor) i Zuza. W jedynej roli człowieczej zobaczycie Michałka - największego ciastkożercę.

czwartek, 17 lipca 2014

Sycylijskie orzeźwienie


Kojarzycie lody "Calypso"? Są to tzw. lody wodne. Mi kojarzą się z dzieciństwem.

Nasza dzisiejsza propozycja deseru nieco przypomina je w smaku, ale jest o wiele smaczniejsza i ma  inną - ziarnistą - konsystencję.  

Granita - bo o niej dziś mowa - to sycylijski orzeźwiający deser, który smakuje trochę jak sorbet pomarańczowy, ale ma mniej zwartą konsystencję. W miejscu, skąd pochodzi smakuje różnie, w zależności od tego w której części Sycylii go zamówicie. 

wtorek, 20 maja 2014

Potrójne czekoladowe uderzenie




Babeczki mocno czekoladowe z pralinowym kremem to propozycja dla czekoladoholików. Intensywnie czekoladowe ciasto, które w składzie ma nie tylko czekoladę, ale i kakao, do tego krem, który smakuje jak praliny. I jakby tego było mało jeszcze wiórki białej czekolady. 
Eh i jeszcze babeczki tak łatwo zrobić... 

poniedziałek, 10 lutego 2014

Tiramisu: najprostsze i najlepsze!




Ten wpis dedykujemy panom, bo wiemy, że i tacy nas czytają. Specjalnie dla Was przepis, którym możecie zdobyć ekstra punkty u ukochanych. Uwierzcie porcja tej słodyczy, przygotowanej własnoręcznie może czynić cuda.

Przepis mojej mamy. Fakt jest taki, że troszkę to trwało ( jakieś 7 lat) zanim wyszło mi idealne. Teraz już wiem jaki jest patent i chętnie sprzedam go Wam.

Deser ten przygotowuje się niezwykle szybko, ale z jedzeniem go warto poczekać. Ja przygotowuje go dzień wcześniej żeby biszkopty nabrały właściwej miękkości, a smaki dobrze się przeniknęły. Ci którzy próbowali tego tiramisu wiedzą, że trudno mu się oprzeć. Więc po co się opierać:) A oto składniki:
  • 50- 100 ml nalewki o smaku orzecha laskowego Soplicy
  • 5 żółtek
  • 130 gram cukru
  • 2 białka 
  • 500 gram serka mascarpone ( najlepiej oryginalne włoskie dostępne w Lidlu)
  • biszkopty podłużne ( najlepsze La Cestera dostępne w Lidlu)
  • czekolada gorzka
  • 4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej na pół litra wody

Zalewamy kawę, a gdy przestygnie wlewamy do niej nalewkę. Następnie ucieramy żółtka z cukrem mikserem na masę jednolitą. Dodajemy serek mascarpone i znów ucieramy. Gdy już kawa jest dostatecznie chłodna maczamy w niej biszkopty. Nie uwierzycie, ale właśnie tu jest ten patent, który sprawia, że tiramisu nie jest za mokre ani za suche. Każdy biszkopt zanurzamy w kawie na trzy sekundy. Jeśli używasz biszkoptów innej firmy zanurz je na jedną sekundę. Nasączone biszkopty układamy kolejno w formie ( mogą to być również kieliszki z płaskim dnem lub po prostu duże szklanki). Gdy już przykryjesz dno naczynia biszkoptami ubij pianę z białek na sztywno mikserem ze szczypta soli. Jeśli stwierdzisz, że miskę możesz przewrócić do góry nogami i piana nie wylatuje czas dodać ją do masy z mascarpone i delikatnie wymieszać łyżką. Połowę masy przekładamy do naczynia i przykrywamy kolejną warstwą nasączonych biszkoptów. Na wierzch reszta masy i dekoracja ze startej na tarce o dużych oczkach czekolady. Tiramisu wstawiamy do lodówki i podajemy najlepiej 12 godzin później wtedy jest najlepsze.


















[Ania]

środa, 29 stycznia 2014

Brownie - simple the best!




Dzisiejszy przepis jest dla czekoladocholików. Nie będziemy kłamać: ma  w sobie pewnie  miliard kalorii, ale cóż jest zima i dodatkowa porcja kalorii nie jest żadną zbrodnią! Dlatego na specjalne życzenie naszej czytelniczki oraz ku uciesze naszych mężów upiekłyśmy Brownie- inaczej zwane "palce lizać". Jest to gratka dla miłośników czekolady. Wykonanie go wbrew pozorom wcale nie jest trudne, ale ostrzegam - to ciasto uzależnia!

A oto składniki:
  • 2/3 szklanki wody
  • 260 g cukru
  • 290 g masła
  • 260 g czekolady deserowej ( 60% zawartości kakao)
  • 3 jajka i 1 żółtko
  • 85 g  mąki pszennej
  • 100 g rozdrobnionych orzechów włoskich
  • wiórki kokosowe do posypania
Wodę gotujemy w małym garnuszku. Dodajemy cukier, a gdy ten się rozpuści wrzucamy połamaną w kostki czekoladę i pokrojone masło. Na średnim ogniu czekamy od czasu do czasu mieszając aż powstanie jednolita masa, którą odstawiamy z ognia żeby nieco przestygła. W międzyczasie ucieramy mikserem jajka i żółtko z mąką. Następnie powoli cały czas mieszając dodajemy powstałą wcześniej masę czekoladową. Na koniec rozdrobnione orzechy i gotowe. Masę przelewamy do formy do pieczenia. Ja użyłam tortownicy o średnicy 25 centymetrów. 25 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C sprawi, że nasza płynna masa zamieni się w pyszne czekoladowe i wilgotne ciasto. Uważam, że najlepiej smakuje posypane wiórkami ale mogą to być również orzechy lub polewa czekoladowa.
Wskazówka: ciasto kroimy po wystygnięciu, gdyż wtedy uzyskuje bardziej zwartą konsystencję.
Życzymy smacznego!















[Ania]

sobota, 28 grudnia 2013

Orientalny kęs


Wiem, wiem macie dość słodkiego. Ale dla tych ciastek warto zrobić wyjątek. Są daktylowe, egzotyczne. Idealny sylwestrowy lub noworoczny słodki akcent. Możemy sobie spokojnie wmawiać, że zdrowy, bo zamiast cukru zawiera daktyle.   
 
Inspiracją do tych ciastek są typowe arabskie ciasteczka maamoul. W Polsce można je znaleźć w sklepach z arabską żywnością lub w restauracjach serwujących dania tej kuchni.
 
Za pierwszym razem trzymałam się kurczowo przepisu na ciastka – przyznaję – to była PORAŻKA. Na szczęście się nie poddałam i wprowadziłam modyfikacje – przy dużo mniejszym nakładzie pracy uzyskałam smak o jaki mi chodziło – zamiast tradycyjnych ciastek piekę… ciasto, które kroję na małe kwadraty, takie na jeden kęs.
 
Podstawa egzotycznego smaku jest woda z kwiatów pomarańczy, która nadaje wyjątkowego, lekko perfumeryjnego aromatu – można ją dostać w sklepach z orientalną żywnością, albo zamówić w sieci. Jeśli jej nie znajdziecie nic straconego – zastąpcie ja sokiem z pomarańczy, szczypta orientalnych przypraw.



Ciasto:
  • 300 gram mąki pszennej
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 150 gram miękkiego masła
  • 5 łyżeczek cukru pudru
  • 6 łyżeczek wody z kwiatu pomarańczy (jeśli nie macie wody dodajcie sok z pomarańczy i nieco startej skórki)
  • 2 czubate łyżki gęstego jogurtu (najlepiej greckiego)
Nadzienie daktylowe:
  • 500 gram daktyli bez pestek
  • 3 łyżeczki wody z kwiatu pomarańczy (jeśli nie macie: trudno, dodajcie więcej przypraw)
  • sok i skórka z jednej pomarańczy
  • pół szklanki wody
  • łyżeczka cynamonu.
Zagniatamy ciasto  - możemy sobie ułatwić życie i użyć malaksera. Ciasto odkładamy do lodówki na dwa kwadranse.  
Wszystkie składniki nadzienia daktylowego gotujemy przez kwadrans aż daktyle zmiękną. Miksujemy na gładką masę – powinna mieć konsystencje bardzo gęstych powideł.
Kwadratowa blaszkę (33/25 albo podobną) wykładamy papierem do pieczenia. Spód wylepiamy 2/3 ciasta (możemy je wcześniej rozwałkować). Na ciasto wykładamy masę. Resztę ciasta trzemy na tarce z grubymi oczkami i rozsypujemy po masie.
Całość pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 160 – 170 stopni około 20 minut. Cisto powinno się lekko zrumienić. Gdy przestygnie kroimy na małe kwadraty i posypujemy cukrem pudrem wymieszanym z odrobiną cynamonu. 



[Asia]

czwartek, 19 grudnia 2013

Zapraszamy na koktajl!


Zapraszamy Was na wyjątkowy koktajl. Manilla to miks tego co lubimy najbardziej: metamorfoz (mniej i bardziej spektakularnych), mody w zwyczajnych cenach, naszych ulubionych dań, pomysłów na to jak coś zrobić z niczego i jak kreatywnie spędzać czas z najmłodszymi. 
Lista składników tego niezwykłego koktajlu zależy tylko od naszej i WASZEJ wyobraźni – mamy nadzieję, że swoimi komentarzami i uwagami chętnie włączycie się w miksowanie Manilli. 

Na razie zaś spróbujcie cudownie rozgrzewającego (czyli zimą idealnego) 
koktajlu malinowo waniliowego z cytrusową nutą.






































Składniki na 4 porcje:

Szklanka mrożonych malin
1/3 szklanki rumu
4 czubate łyżeczki brązowego cukru
Szklanka mleka
4 kulki dobrych waniliowych lodów
Skórka otarta z limonki

Sposób przygotowania:

Maliny zasypujemy cukrem, dodajemy rum i gotujemy chwilę. Gdy staną się gęstym aromatycznym sosem zaczynamy przygotowywać waniliową warstwę. Mleko miksujemy z lodami, dodajemy skórkę z limonki.
Do kieliszków nalewamy maliny z rumem. Na wierzch delikatnie wylewamy warstwę waniliową. I czym prędzej podajemy!

[3 x A]