poniedziałek, 2 marca 2015

Testowane na nas: podkłady



 Podkład - nie uważam, że jest absolutnie niezbędny dla kobiety, lecz dla dobrego makijażu jak najbardziej. Uwielbiam makijaż i jego codzienne wykonywanie. Cenie kosmetyki, które w łagodny sposób tuszują co chcę ukryć, a podkreślają to, co chce wyeksponować. W przypadku podkładu te właściwości są szczególnie istotne, bo dobry podkład jest jak płótno.

Wybrałam do testu 6 popularnych i cieszących się dobrą opinią podkładów w różnych cenach. Podane przeze mnie ceny pochodzą z wybranych drogerii internetowych. Ceny w drogeriach stacjonarnych będą wyższe.

wtorek, 10 lutego 2015

Szczotka najlepszą przyjaciółką


Pierwszy raz o szczotkowaniu ciała na sucho przeczytałam dwa lata temu. Kupiłam szczotkę. Użyłam jej może z trzy razy. Kilka tygodni temu zrobiłam podejście drugie, które trwa i trwać będzie. Żaden krem, serum, ani peeling nie daje takich efektów jak regularne szczotkowanie. Nie wierzycie? 

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Testowane na nas: odżywki do rzęs



Kontynuujemy rozpoczęty przez nas cykl: Testowane na nas... Tym razem po lupę bierzemy rzęsy. Długie i podkręcone są zaletą każdej kobiety. Wiadomo, że oczy to zwierciadło duszy, dlaczego zatem rzęsy nie miały by być jej oprawą?!

wtorek, 30 grudnia 2014

Usta w kolorze wina


[Ania]: 
Gdy pomyślałam o sylwestrowym makijażu wyciągnęłam zestaw brokatów do twarzy i szukałam inspiracji w żywych kolorach na tzw. pawie oko. Stwierdziłam jednak, że fajnie byłoby pokazać coś zarówno zjawiskowego jak i łatwego do powtórzenia.
Zainspirowana najnowszymi trendami, a w szczególności bardzo kobiecymi makijażami Dolce&Gabbana postanowiłam zaakcentować usta, które w kolorze red wine wyglądają wyjątkowo kusząco. Oczy to stonowane brązy, brązy i jeszcze raz brązy...

wtorek, 21 stycznia 2014

Efekt " Manilla": BABCIA




Piękny zimowy dzień. Wprost idealny na śniegową sesję Babci z wnuczką. Tak więc zapakowałyśmy sprzęt, Alla odśnieżyła auto, ja władowałam się do Yariski z ogromną torbą wypełnioną kosmetykami suszarkami i lokówkami, po drodze zgarnęłyśmy Asię z pracy i pojechałyśmy do przemiłej Pani Iwony, która jest babcią uroczej trzylatki. 

Skąd to zamieszanie? Zbliżający się dzień Babci natchnął nas do przeprowadzenia metamorfozy odpowiedniej do okazji. Tak więc dzięki temu poznałyśmy Panią Iwonę, która parzy pyszną kawę i serwuje najlepsze ciasto marchewkowe pod słońcem. I mimo jak zwykle naszego przejęcia (aby nie dać plamy) i lekkiego niepokoju w oczach gospodyni dzisiejszego wpisu, spędziłyśmy razem przemiły czas. A na zdjęciach zobaczycie efekt naszego spotkania.

Podobnie jak przy naszej pierwszej metamorfozie Natalii  i tym razem postawiłyśmy na kolor, który bardzo pasuje do ciepłego i radosnego usposobienia Pani Iwony. Zajrzałyśmy do szafy i kosmetyczki dopytując w czym czuje się ona najlepiej. Znalazłyśmy tam bakłażany i róże, które jak najbardziej pasowały nam do całej stylizacji. Postanowiłyśmy pokazać ładne rysy twarzy zaczesując włosy nieco bardziej do tyłu. Jasna karnacja w połączeniu z żywym różem nabrała rumieńców a fryzura i strój sprawiły, że ujrzałyśmy wytworną i elegancką kobietę.

Tego dnia jak zwykle Pani Iwona odbiera swoją wnuczkę z przedszkola i mimo że na zewnątrz już troszkę ciemno Alli udało się uwiecznić te radosne chwile na zdjęciach.

 A wszystkim Babciom w dzisiejszym wyjątkowym dniu oprócz zdrowia życzymy jak najwięcej takich chwil, w których wnuczęta rzucają się na szyję szepcąc " Kocham Cię Babciu!".

























[Ania]


środa, 15 stycznia 2014

Testowane na nas: lakiery piaskowe




Przez ostatnie 5 dni zamieniłyśmy się w testerki lakierów. Specjalnie dla was testowałyśmy nowość na rynku kosmetycznym - lakiery piaskowe. Dzięki pomocy przemiłych pań z koszalińskiej Galerii Kosmetyków wybrałyśmy marki sprawdzone i w rozsądnej cenie (założyłyśmy, że lakier ma kosztować nie więcej niż 10 złotych).

Nie oszczędzałyśmy naszych paznokci: gotowałyśmy, zmywałyśmy, szorowałyśmy... obgryzałyśmy. A wszystko po to by przedstawić wam miarodajne wyniki naszego testu.


[Alla] Lakier: PERFECT SAND NAIL POLISH (nr 16)

Podczas malowania paznokci zaskoczyła mnie wyjątkowa, jak na tego typu produkt, łatwość w nakładaniu. Lakier nie ściekał na skórki, a do całkowitego pokrycia wystarczyła w zupełności jedna warstwa. Ja jednak dla pewności dałam również drugą. Paznokcie wyschły ekspresowo podczas tworzenia wcześniejszego postu o biscotti. Dla sprawdzenia trwałości lakieru nie położyłam utwardzacza, co zazwyczaj robię. Z resztą w tym przypadku zburzyłabym efekt matowości.

Pierwsze odczucia to skojarzenie z papierem ściernym. Efekt szorstkości okazał bardzo przydatny podczas drapania się po... czole ;) A tak na poważnie matowa, szorstka struktura - zdecydowanie LUBIĘ TO! Wygląda oryginalnie i nietuzinkowo. Zastanawiam się tylko, czy pisakowy lakier nie zniknie z mej pamięci tak szybko jak lakiery pękające...

Pod koniec testu około 4 dnia szorstkość już nie była tak wyraźna. Lakier starł się na końcówkach podczas codziennych prac domowych i lekko odprysnął (już drugiego dnia). Jadnak i tak uważam, że w porównaniu ze zwykłymi lakierami utrzymał się rewelacyjnie. Pięć dni to dla mnie w zupełności wystarczająco. Z reguły i tak około 3-4 dnia lakier zdąży mi się już znudzić.
Następnym razem wybiorę jednak nieco bardziej stonowany kolor.


Pierwszy dzień

 



Piąty dzień







[Ania] Lakier: ADOS TEXTURE EFFECT (nr 05)

Przyznam ze już nie mogłam doczekać się wieczora aż nałożę nowy lakier (zawsze to robię gdy córki pójdą spać). Wybrałam bardzo intensywny kolor, ale stwierdziłam, że pasuje mi do... butów. Pierwsze wrażenie... hmmm... ciężko się nakłada. Na szczęście druga warstwa wystarczyła żeby ładnie pokryć płytkę paznokcia.

Kolor lakieru jest naprawdę fajny, chociaż intensywny, natomiast struktura zaskakująca, ciekawa i chropowata. Mojej córce bardzo się spodobał, a ja - cóż przyznaję - przyzwyczaiłam się po dwóch dniach. Efekt oceńcie sami na zdjęciach.

Biorąc pod uwagę to, że naprawdę nie oszczędzałam moich paznokci, lakier trzymał się dobrze. Szczególnie w porównaniu do lakierów gładkich i błyszczących, które zazwyczaj odpryskują mi już na drugi dzień. Zauważyłam również, że piaskowa struktura utwardza paznokieć.
Jeżeli podoba się Wam chropowata faktura i matowy kolor (który można także nabłyszczyć lakierem bezbarwnym lub utwardzaczem) to zdecydowani polecam.


Pierwszy dzień





Piąty dzień








[Asia] Lakier: PAESE SAND (nr 321)

Przyznaję: świetnie trafiłam. Mój lakier doskonale się nakłada – piaskowa struktura wybacza pośpiech, brak skupienia podczas malowania paznokci i inne losowe zdarzenia. Nałożyłam jedną warstwę lakieru, bo moim zdaniem tyle wystarczyło dla odpowiedniego efektu.

Na początku problemem była dla mnie dziwna powierzchnia paznokci – drażniły mnie te delikatne ziarenka piasku. Ale szybko się przyzwyczaiłam. 
Jestem zachwycona efektem na paznokciach – po pierwsze wybrałam świetny kolor. Uwielbiam szarości. Uważam, że dobrze pasują do bardzo krótkich paznokci i mojego stylu ubierania (Alla i Ania mnie przekonują, że powinnam, któregoś dnia pokazać wam moją kolekcje oversizowych sweterków i koszulek – w większości szarych ).

Lakier na paznokciach sprawuje się rewelacyjnie. Po pięciu dniach miałam jedynie starte końcówki, a naprawdę nie oszczędzałam swoich paznokci. O tym jak bardzo polubiłam mój nowy lakier świadczy fakt, że jak tylko go zmyłam (bez żadnych problemów, zmywaczem bez acetonu choć podobno tu przydaje się ten z acetonem) użyłam go ponownie.



Pierwszy dzień



Piąty dzień





Całuśna tabela podsumowująca wyniki naszych testów
(skala 1-5)




Serdecznie dziękujemy za pomoc "Galerii Kosmetyków DUO" mającej siedzibę w Koszalinie
www.duohurt.com.pl

czwartek, 9 stycznia 2014

Kolor, piach i mat!



Słyszałyście o lakierach piaskowych? My do niedawna też nie! O tej zaskakującej nowości powiedziały nam panie z koszalińskiej Galerii Kosmetyków. Wspólnie postanowiłyśmy przetestować dla Was trzy marki lakierów o strukturze piaskowej, oczywiście w rozsądnej cenie. 

Plan jest prosty: każda z nas nakłada wybrany przez siebie lakier tego samego dnia i przez pięć dni go testuje. Pod lupę bierzemy łatwość nakładania, efekt na paznokciu, trwałość, czy łatwo się go zmywa i czy nie odbarwia paznokci.

Wyniki naszego testu oraz nasze refleksje już niebawem na blogu!






                                                                                                 
                                                                                               [3 x A]